wtorek, 4 lutego 2014

#3 Niall - A jednak pamiętałeś. Z dedykacją dla Ani

Siedzę w ogrodzie i czekam na mojego męża - Niall'a. Tak. Niall'a Horan'a. Jesteśmy razem od 2 lat. A co do One Direction. Dalej grają. Pomimo to , że połowa zespołu ma już swoje stałe połówki, obiecali, że nie rozstaną się. Ale do rzeczy. Dzisiaj jest nasza rocznica ślubu. On zawsze zapomina. Czekam na niego już od godziny. Westchnęłam i postanowiłam wyjść gdzieś z Perrie.( Mam nadzieję , że lubisz LM :) ). Zadzwoniłam do niej. Potwierdziła zaproszenie. Ubrałam buty, kurtkę. Wzięłam torebkę i wyszłam zamykając dom. Miałyśmy spotkać się w starsbuck ( Chyba dobrze napisałam, jak coś to bardzo prosiłabym o poprawę. ) Szłam ulicami...Ahh... Zapomniałam powiedzieć , że razem z Niall'em do Irlandii. Byłam już blisko lokalu. Weszłam do niego. Zajęłam miejsce przy oknie. Pez jeszcze nie było. Po jakiś 5 minutach , pojawiła się zajmując miejsce obok mnie.
- Hej! - ucałowała mój policzek na przywitanie.
- Cześć. - uśmiechnęłam się do niej.
Po chwili kelner do nas podszedł. Zamówiłyśmy napoje i wróciłyśmy do rozmowy.
- Wszystkiego Najlepszego z okazji rocznicy ślubu! - wręczyła mi pudełko , otworzyłam je. Znajdował się tam zestaw biżuterii. - A to dla Niall'a. - uśmiechnęła się wręczając mi podarek dla Horan'a
- Jeju..Dziękuję. - włożyłam upominki do torebki. - Przynajmniej Ty pamiętałaś..
- Jak to? To Niall zapomniał ? - zapytała.
- Tak..Znowu...- popijałam kawą. 
- Kochana...Mam identycznie. Zayn także zapomina. Ale co my się dziwimy. Ciężko pracują. Jeżdżą w trasy..
- Tak ja Ty. - powiedziałam.
- Wiem. Mam podobne życie. Ale jak słyszałaś, zrobiłyśmy sobie przerwę z dziewczynami. By one miały czas znaleźć sobie drugą połówkę i ułożyć sobie w miarę życie. Wtedy powrócimy do kariery. - uśmiechnęła się. 
- To czemu Niall tak nie zrobi?
- Pewnie dlatego, że nie chce stracić chłopaków. 
- Ale...- powiedziałam nie kończąc. 
- Ale co? - zapytała.
- ...On w ogóle nie spędza, ze mną czasu. 
- Teraz mają najdłuższą trasę jaką mieli. 
- I którą kończą! A menadżerzy wybierają już kraje na następną! - powiedziałam w nerwach. 
- To nie ich wina. Jak zgodzili się na takie coś, to muszą to wykonać.- widziałam, że chciała mnie uspokoić. 
- Może przesadzam...Ale od pół roku, Niall się wcale mną nie zajmuje. Nawet jak jest w domu, ćwiczy w pokoju...- westchnęłam. 
Mój telefon zabrzęczał. Wyjęłam go z torebki i odebrałam. 
- Halo? - zapytałam jak to się zawsze mówi , gdy rozmawia się z osobą z słuchawki. 
- Cześć kochanie, tu Niall. Dlaczego Cię nie ma w domu? - czułam w jego głosie poddenerwowanie.
- Jestem z Perrie na kawie. Zaraz wracam. A co? Masz mi coś specjalnego do powiedzenia? - zapytałam. 
- Myślę, że się ucieszysz. - zaśmiał się i się rozłączył.
- To było dziwne..Cóż...Ja lecę. Do zobaczenia. - ucałowałam ją w policzek jak to robią kobiety i wyszłam. Kierowałam się w stronę domu. Otworzyłam drzwi. Ciemno.
- Znowu korki padły?- poszłam sprawdzić i wróciłam. - Wszystko działa...- widziałam dookoła tylko czerwone świeczki. Zobaczyłam kartkę. Wzięłam ją do ręki. 
- " Idź od razu na górę do sypialni. Jestem na balkonie. Niall xx " . - tak jak mi kazał , tak też zrobiłam , poszłam do sypialni, a potem na balkon. Zobaczyłam go w garniturze , ustawiający jeszcze coś na stole, pokrytym białym obrusem na którym było moje ulubione danie. Podszedł do mnie , a mnie wbiło w podłogę. Wziął gitarę i zaczął grać i śpiewać " You & I " . Popłakałam się. Gdy skończył zrzuciłam mu się na szyję.
- Kochanie...Wszystkiego Najlepszego z okazji Naszej rocznicy ślubu. - pocałował mnie delikatnie i słodko. - po tych słowach usiedliśmy do stołu. Rozmawialiśmy , śmialiśmy się. Nie obyło się od pocałunków. Spędziliśmy razem cudowną noc. Rano obudziłam się w łóżku obok Niall'a. Popatrzyłam na niego. Otworzył oczy.
- Dziękuję Ci za tak wspaniały wieczór...I dziękuję , że pamiętałeś. - ucałowałam go. 
- Kocham Cię. - zaczęliśmy się całować. 

Po 5 dniach okazało się , że jestem w ciąży. Niall postanowił , że gdy skończą trasę odpoczną sobie. Oczywiście , jakieś poszczególne wywiady będą i małe koncerty. Pozwoliłam mu na to, oczywiście. Bardzo się tym przejął. Stawia , że będzie dziewczynka...


- A jednak pamiętałeś.- powiedziałam do niego tamtej nie zapomnianej nocy..

*********************************************************************************Z dedykacją dla mojej czytelniczki , Ani. Mam na dzieję , że spodobał się :) Czekam na nowe pomysły od was ;* Pozdrawiam, Tamara. 

2 komentarze:

  1. Ojeju *___* Bardzo, bardzo dziękuję ;**8 Kolejny wspaniały imagin. Czy lubię LM... Hmm... KOCHAM!!!! <33 Mówiłam to już, ale powtórzę... Masz wieeelki talent. ;3 Jeszcze raz bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za super opinię :* Pozdrawiam także gorąącooo <333

    OdpowiedzUsuń