poniedziałek, 3 lutego 2014

#2 Całe 1D - Marzenia się spełniają... cz.2

Gdy już się nacieszyłam biletem , poszłam do domu. Weszłam przez drzwi wejściowe i zamknęłam je starannie. Weszłam do kuchni , gdzie moja mama przygotowywała obiad.
- Cześć mamo. - uśmiechnęłam się siadając na blat kuchenny.
- Cześć , cześć. - mieszała coś w garnku. Bilet trzymałam w torebce.
- Co dziś na obiad? - zapytałam.
- Bigos. ( Coś dla Horanka ^^ ) - od razu pomyślałam o Niallerze.
- Mniam. Najlepsze polskie danie jakie może być. A zostawimy coś dla Niall'a?
- Och, oczywiście , że tak. - w tym momencie się odwróciła.
- [T.I] , jeszcze raz Cię przepraszam , że z tatą nie mogliśmy Ci kupić tego biletu na ten koncert tych twoich Łon Dejerekszyn , czy jak tam oni się nazywają...
Zaśmiałam się.
- Tak czy inaczej. Jeszcze raz bardzo mo...- nie dokończyła , bo z torebki wyciągnęłam bilet z wejściówkami itd.
- Skąd Ty to masz , dziecko? Ukradłaś?! - zapytała zaskoczona mama.
- Haha , nie. Nic z tych rzeczy. Może mi nie uwierzysz , ale spotkałam Harrego. Tak tego Harrego z One Direction.
- Ale on?! W Polsce?!
- Mamo...Przecież oni mają tu dziś, o 15 koncert...- powiedziałam.
- Ahh no taaak..Dobra, to ja robie dalej ten bigos , zaniesiesz temu Najelowi czy jak mu tam...
Ponownie się zaśmiałam. - Haha, no dobrze. - po tym pobiegłam na górę. Rzuciłam się na łóżko w swoim pokoju. Nie mogłam uwierzyć , że zobaczę resztę 1D. Zaczęłam się szczypać sprawdzając czy to nie sen. Nawet gdyby. Nie chciałabym się z niego wybudzić. Spojrzałam na zegarek. 12. O nie...Za godzinę , jak Harry powiedział , mogłam przyjść , przywitać się z resztą One Direction. Zerwałam się z łóżka i pobiegłam do łazienki. Zrzuciłam z siebie wszystko co miałam na sobie i wbiegłam pod prysznic. Prawie się nie wywaliłam przy wbieganiu do kabiny. Wzięłam szybki prysznic, wyszłam i zaczęłam robić to samo co rano. Przecież nie mogłam wyglądać jak swojski Polak. O nie, nie.. To jest najważniejsze wyjście w moim życiu! Założyłam bieliznę białą w niebieskie paski ( Heheszky ^^ ) i pobiegłam do sypialni. Wywalałam wszystkie ubrania , aż znalazłam ten idealny. http://static.faslook.com/cache/58/e9/58e9fbb5a47362eb6308fd24a3e50899.jpg . Założyłam go szybko , uczesałam się w kucyka i umalowałam. Popsikałam się jeszcze Our Moment ( Kto ma? :3 ) i zbiegłam na dół. Pobiegłam do kuchni. Zjadłam szybko obiad , wytarłam usta.
- Mamo ja lecę.
- Gdzie? - zapytała.
- No..Na koncert. - objaśniłam krótko.
- Już?! Przecież powiedziałaś , że o 15! - powiedziała zaniepokojona.
- Tak, tak. Ale Harry powiedział , że mogę przyjść wcześniej. - powiedziałam spokojnie by uspokoić moją rodzicielkę.
- Oh. No dobrze. To baw się dobrze.- powiedziała powoli się uśmiechając.
- Dziękuję. - pocałowałam moją mamę w policzek na pożegnanie.- To pa. - wyszłam z domu , zamykając drzwi za sobą. Wyjęłam telefon i spojrzałam na wyświetlacz. 12:45. Zaczęłam biec w kierunku areny, gdzie miał się odbyć koncert. Sprawdziłam jeszcze, czy mam bilety. Były więc w spokoju biegłam. Dotarłam na miejsce. Nikogo jeszcze nie było z czego się bardzo zdziwiłam. Podeszłam do ochrony.
- Przepraszam , ale koncert się jeszcze nie odbył. - powiedział ochroniarz. Pokazałam mu bilet.
- Tak. Masz wejście za kulisy, ale dopiero po koncercie.
W tym momencie za ochroniarzem pojawił się Harry.
- Wpuść ją. Znam ją i chcę by weszła.- oznajmił Styles poważnym tonem.
- O! Pan Styles! Jak sobie pan życzy. - ochroniarz odgrodził mi drogę dzięki czemu, mogłam wejść za Harrym.
- Więc jesteś - uśmiechnął się. - Nie za wcześnie? - powiedział to patrząc na zegarek.
- Ehh..Jestem Polką. A Polacy prawie zawsze są punktualni.
Harry się zaśmiał. Kierowaliśmy się w stronę garderoby. Harry otworzył mi drzwi. W garderobie była reszta grupy , Lou ( stylistka ) i Lux , która bawiła się z Liamem. Nie mogłam uwierzyć.
- Chłopaki! - krzyknął Hazza przez co odwrócili się. - Opowiadałem wam już o [T.I]. To jedna , z naszych wspaniałych fanek. - zarumieniłam się.
Podeszli do nas.
- Jestem Louis.
- Jestem Niall.
- Jestem Zayn.
- A ja Liam. - uśmiechnęli się wszyscy.
- Wieeeeem...- powiedziałam to po polsku. - To znaczy...I know...
Zaśmiali się. Bożee...Nie mogłam uwierzyć.
Rozmawialiśmy długo. Zapoznałam się bardziej z chłopakami. Czułam , jakbyśmy znali się już od dobrych paru lat. Pobawiłam się z Lux i nauczyłam się od Lou jak robić wianek z włosów. Robiłam go na Louisie , a Lou na Harremu, przez co cholernie ich  bolały włosy. . Spędziłam bardzo miło czas z moimi idolami. Ale przyszedł czas na koncert. Chłopaki poszli ze mną. Oni na scenę , ja do pierwszego rzędu. Po chwili zaczął się koncert. Fanki krzyczały. Było świetnie. Po 3 godzinach śpiewu i wygłupów chłopaków , poszłam za kulisy. Dali mi autografy i zrobiłam sobie z nimi zdjęcia. Wzięli tez ode mnie numery telefonów. Byłam bardzo zaskoczona ich gestem.
W każdym razie był to najlepszy koncert na jakim byłam.
                                             ------------------------------------------------
                                                                 Dwa lata później...

Mieszkam w Londynie. Przeprowadziłam się tam z powodu chłopaków. Byli nie tylko dla mnie idolami , ale też i najlepszymi przyjaciółmi. Poznałam przez nich wiele gwiazd i sama stałam się celebrytką. Odkryli mój wewnętrzny talent. Czyli śpiew. Dołączyłam przez nich do Little Mix. Przez te 2 lata kupiliśmy razem z LM willę i mieszkamy sobie z nimi. Powoli zaczynam coś czuć do Harrego i on do mnie też. Tak sądzę.... Co z tego wyniknie? Tego nie wie nikt. Moja przyjaźń z chłopakami ciągnie się dalej i to jest najważniejsze. Jednak.. MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ!


****************************************************************************
Hoho :D Rozpisałam się C: Mam nadzieję , że spodobał się wam ten imagin. To teraz może trzeci? :) Jaki teraz? Z kim i jaki? Tą decyzję zostawiam wam. Mam nadzieję , że spodobał wam się ;) Pozdrawiam,Tamara :)))))

                                                                       

3 komentarze:

  1. Wspaniały imagin *--* Czytałam go z wielką przyjemnością. Masz widzę dużo ciekawych pomysłów co pozytywnie wpływa na twoją twórczość. Mam nadzieję że wkrótce pojawi się kolejny ,napewno równie ciekawy, imagin. Zostałas obdażona wielkim talentem. Talentem do pisania. Nie zmarnuj tego. Szczególnie rozśmieszył mnie moment rozmowy z mamą i przekręcanie nazw, jak również bigos dla Niallerka. ;* Niestety nie mam Our Moment ale bardzo bym chciała. Tak więc czekam na nowego imagina z niecierpliwością. Życzę weny i gorąco pozdrawiam. ;33

    OdpowiedzUsuń
  2. O Boże *O* Dziękuję Ci baaardzo ♥ Nie spodziewałam się takiej reakcji. Na prawdę. Bardzo mocno ściskam ♥

    OdpowiedzUsuń